czwartek, 12 grudnia 2013

COLOR BALM od Pierre Rene

Na rynku od jakiegoś roku pojawiają się balsamiki/masełka do ust różnych znanych firm. Charakteryzują się przyjemnym nawilżeniem, delikatnym kolorem i ochroną ust. Również Pierre Rene ma w swej ofercie tego typu produkt i jest nim właśnie Color Balm.

Niestety przez nieforemne opakowanie ciężko było mi zrobić jakieś ładne zdjęcie im.


Kilka słów od producenta:

Perfekcyjna, balsamiczna pomadka o wyjątkowo lekkiej formule nawilżającej usta. Delikatna struktura pomadki gwarantuje przyjemność stosowania kosmetyku, piękny zapach Orchidei dodatkowo wpływa na zmysły podczas aplikacji. Składniki pielęgnacyjne, koktajl witamin oraz filry UVB dbają o kondycję i nawilżenie skóry ust. Nadaje ustom subtelny, delikatny kolor.
Hypoalergiczna.





Pomadki znajdują się w malutkich plastikowych opakowaniach, niestety skuwki są bardzo delikatnie więc połamanie ich to kwestia czasu.



Sam w sobie sztyft, jest bardzo mięciutki jak prawdziwy balsamik o ma swoje plusy tak jak nawilżanie i przyjemne uczucie na ustach, ale i swoje minusy jak to że łatwo ją złamać szczególnie gdy jest ciepło. Pomadki jak widać są półtransparentne.


EFEKTY ( pamiętajcie o tym, że mam z natury dość dużo pigmentu w ustach (przez co pierwsze dwie na zbliżeniach wyszły ciut sino na zdjęciach jednak na żywo tego efektu nie ma co widać w porównaniu do całej twarzy) i kolory w waszym przypadku mogą się troszkę różnić :)

  28 EXTREME NUDE - Jaśniutki kremowy beż, nie ma drobinek ładnie delikatnie rozjaśnia usta, ale nie sprawia, że wyglądają na niezdrowo blade, niestety wpadłam w wakacje na świetny pomysł pomalowania się nim podczas fali upałów gdzie była dużo miększa niż zwykle i felernie ją złamałam na szczęście nadal nadaje się du użytku :) cudownie komponuje się z barwnymi makijażami




w świetle sztucznym




w świetle słonecznym







16 NATURAL - niewiele ciemniejszy od poprzednika choć w podobnych tonach, krycie jest lżejsze, zawiera drobinki optycznie powiększające usta, efektem przypomina błysczyk






19 ULTIMATE - ciepły brudnawy róż z delikatną perłą




Dodaj napis


08 CHARM - w sztyfcie wygląda na intensywną czerwień bez drobinek, jednak w rzezywistości delikatnie podbija usta czerwienią





PODSUMOWANIE

- Konsystencja - Bardzo mięciutka, balsamiczna, przyjemna, jednak należy obchodzić się z nią ostrożnie i nie wysuwać zbyt dużo sztyftu
- Zapach - subtelny słodkawy zapach orchidei
- Wykończenie - bez i z drobinkami a także perły
- Krycie -  lekkie/średnie możemy je stopniować
- Gama  - Niegdyś było ich bodajże 30, obecnie na stronie 13
- Efekt - Nawilżone, lśniące usta o delikatnej poświacie koloru.
- Pojemność - 2g
- Cena -10,49zł
-Opakowanie - niestety tu na minus bo skuwka jest licha i bardzo łatwo pęka, a pomadki nie da się ustawić w pionie przez skośne podstawy, na srebrnych elementach widać rysy i paluchy

OGÓLNA OCENA 4/6 podoba mi się nawilżenie, przyjemne uczucie gdy mam ją na ustach, subtelny kolor, jednak opakowanie trochę odbiera jej uroku, jednak za cenę 10 zł to sądzę, że jest na prawdę warta uwagi zwłaszcza w sezonie zimowym gdzie potrzebujemy szczególnej pielęgnacji dla naszych ust :))


http://www.pierrerene.pl/pl/usta/28-color-balm-orchidea-touch.html

17 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie Ci w tej jasnej! Moje usta niestety nie przyjmują takich kolorów. Ale ostatnim bym nie pogardził : )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) U mnie takie półtransparentne jasne może wyglądają fajnie bo tylko lekko wybledzają ten mój czerwony pigment a nie wyglądają jak zakorektorowane ^^

      Usuń
  2. Ostatnia trafia najbardziej w mój gust. U mnie nudziaki nie wchodzą w rolę bo gdy się jakimś pomaluję wyglądam jakbym nie miała ust w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to tak jak napisałam wyżej u mnie się sprawdzają bo mam dużo pigmentu w ustach więc ciężko je wymazać półtransparentną pomadką ^^

      Usuń
  3. Zwykle preferuję ostre kolory na ustach, ale tutaj najbardziej mi się podobają te naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w tym makijażu:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Twoje recenzje, tylko u Ciebie tak mam, że jak coś zachwalasz, to od razu mam ochotę to kupić, a zwykle jestem odporna na takie działanie blogów. Jednak Ty piszesz ciekawie, na temat i poruszasz wszystkie istotne dla mnie kwestie, aby recenzja mnie zachęciłą lub zniechęciła. Najbardziej podoba mi się Charm, a najmniej Ultimate. Cena bardzo przyjemna:) Czy one są podobne do Eliksirów Wibo lub pomadek błyszczykowych Lovely?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę kochana :), zawsze staram się poruszyć kwestię plusów i minusów, bo bardzo niewiele produktów ich nie posiada :) I chcę abyście byli zadowoleni z rzeczy które kupicie z mojego polecenia, nie chciałabym czuć się winna haha :) Wiesz co nie miałam do czynienia z tymi które wymieniłaś ale bardziej przypominają mi masełka z revlonu, lub color whispery z maybelline, tylko są miększe od nich jeszcze troszkę :)

      Usuń
  6. śliczny ten kolorowy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny makijaż ;) i błyszczyki są super ;D

    OdpowiedzUsuń